Hejcia ;>
Dawno nie pisałam
Ale no cóż...
Wczoraj byłam w harcerstwie
Była zbiórka zastępów
Więc nie potrzebnie wzięłam mundur
No i..
Poszliśmy nad Kaczawę ( taka rzeka )
I ja taka Wiktoria i Paulina
Zaczęłyśmy układać patyki na ognicho
A reszta dziewczyn poszła szukać kory brzozy
Ale nie znalazły.. ;((
No więc..
Już wszystko gotowe
I każda z dziewczyn miała 3 mokre zapałki
Niestety mokre bo Angelika tylko takie miała
I tylko ja zapaliłam 2 na 3 zapałki
Ale nie udało nam się zapalić ogniska
Na szczęście przyszedł jakiś facio łowić rybki ^^
No to Angelika poszła się spytać czy ma zapałki lub zapalniczkę
No i.. miał zapalniczkę :D
To rozpaliłyśmy ognisko oddałyśmy zapalniczkę
I wszyscy żyli długo i szczęśliwie
Koniec ;D
Tsa wiem fascynująca historia :D
No to koniec posta :(
Baj..
Klaudyśka ;33
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz